![]() |
| Porzucone i zapomniane przez Kopernika planety |
Czterech kumpli spotyka się po wielu latach. Gdy jeden z nich poszedł zamówić coś do picia, pozostali jakoś tak zaczęli rozmawiać o swoich synach. Pierwszy mówi:
- Jestem taki dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako goniec, wieczorowo skończył studia. Po paru latach został dyrektorem, a następnie prezesem firmy. I stał się tak bogaty, że swojemu przyjacielowi podarował na urodziny super luksusowego mercedesa!
Drugi opowiada:
- Ja też jestem bardzo dumny ze swojego syna. Zaczął pracę jako steward w samolocie. Po niedługim czasie stał się pilotem. Założył spółkę z paroma wspólnikami i otworzył własne linie lotnicze. A dzisiaj jest tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował samolot dwusilnikowi Cessna!
Trzeci opowiada:
- Nie wyobrażacie sobie, jaki ja jestem dumny ze swojego dzieciaka. Studiował inżynierię. Otworzył firmę budowlaną i zarobił miliardy. Pomyślcie, że na urodziny swojego przyjaciela podarował mu cudowną willę z basenem 1500 metrów kwadratowych!
Tymczasem wreszcie wrócił czwarty kumpel i spytał, co go ominęło. Gdy usłyszał, że gadali o synach, zaczął mówić o swoim.
- Mój syn jest gejowskim żigolakiem. Wiecie, utrzymankiem bogatych gejów. I w ten sposób zarabia na życie!
Przyjaciele:
- Biedaczek, jakie nieszczęście!!!
- Jakie tam nieszczęście, cudownie mu się żyje! Wyobraźcie sobie, że w tym roku na urodziny od swoich trzech klientów gejów dostał mercedesa, prywatny samolot i willę z basenem! A wasi synowie co robią ciekawego?...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz